Choć nazwa może mylnie kojarzyć się z sałatką, to jedno z najlepszych ciast czekoladowych jakie jadłam! Połączenie czekolady z migdałami to klasyka włoskich wypieków, która zachwyca. Drobno zmielone migdały zastępują mąkę, tworząc interesujący, głęboki smak. Ciasto możemy podawać ze świeżymi letnimi owocami oraz lodami, które złagodzą intensywność czekolady. Można je posypać cukrem pudrem albo oblać czekoladą — co kto lubi. Dla mnie najlepsze jest z brzoskwiniami i lodami waniliowymi.
Ciasto bez proszku do pieczenia i mąki to nowoczesne podejście do cukiernictwa, które uwielbiam! Bezsensowne sypanie białej chemii nie poprawi efektu, a jedynie zaśmieci nasz organizm. Unikajmy tego, gdy tylko możemy. Dodatkowo w tym przepisie nie ma klasycznej mąki, ponieważ zastępujemy ją mąką migdałową, całkowicie bez glutenu. Tego smakołyku nie można nie lubić!

 

1. Do głębokiej misy wbijamy całe jaja oraz cukier. Ubijamy mikserem tak długo, aż staną się białe i puszyste.

2. W kąpieli wodnej rozpuszczamy masło oraz czekoladę, aż będą płynne i konsystencja stanie się jedwabista.

3.    Do ubitych jaj dosypujemy starte na pył migdały i lekko mieszamy trzepaczką.

4.    Na końcu dodajemy roztopioną czekoladę z masłem i delikatnie mieszamy szpatułką, aby nie „zniszczyć” dobrze ubitych jaj. Pamiętajmy, że to one stanowią całą konstrukcję ciasta i dzięki temu nie dodajemy do masy proszku do pieczenia.

5.    Wylewamy do brytfanki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni. Pieczemy około 40 minut, aż ciasto wyrośnie i lekko popęka na całej powierzchni.

6.     Studzimy i posypujemy cukrem pudrem. Można serwować jeszcze ciepłe i patrzeć, jak lody waniliowe pięknie spływają z każdego kawałka. W sezonie dodajmy nasze ulubione owoce: truskawki, maliny, morele, brzoskwinie albo śliwki.