To wspaniałe, lekkie danie sycylijskie może być podawane jako antipasto albo pierwsze danie w upalny dzień. Kolory pięknie się komponują, smaki przenikają, a smukłe bakła – żany w pełni sezonu będą smakować każdemu, nawet naszym mężczyznom.

 

Zapiekane bakłażany dla 4 osób:

2 średnie bakłażany olej do smażenia bakłażanów

700 ml sosu pomidorowego 200 g startego sera pecorino,

250 g mozzarelli di bufala

10 gałązek bazylii

Temperatura pieczenia: 180 stopni

Czas pieczenia: 40 minut

 

Na początek robimy sos pomidorowy:

750 ml sosu pomidorowego passata rustica

1 ząbek czosnku

50 ml oliwy

3 gałązki bazylii

sól, świeżo mielony pieprz do smaku

świeżo starty parmezan Grana Padano

 

Na patelnię wylewamy oliwę i posiekany w plasterki czosnek. Lekko podgrzewamy, tak aby czosnek się nie przypalił, a kiedy zaczyna zmieniać kolor na brązowy, wyciągamy go z patelni i wlewamy pas – satę na pozostałą oliwę. Podgrzewamy sos, aby się zagotował. Przyprawiamy do smaku solą i wrzucamy listki bazylii, pozostawiając jeszcze chwilę na ogniu. Na koniec wlewamy około dwie łyżki oliwy. Oliwa wlana na końcu zwią – zuje wszystkie aromaty i wydobywa głębię i słodycz pomidorów. Ukazuje tajemniczy, cudownie wyważony smak włoskiego sosu po – midorowego, niezbyt kwaśny, niezbyt słodki. Bakłażany kroimy w plastry szerokości 1 cm, solimy i odkładamy na pół godziny, aby uwolniła się gorycz. Smażymy w głębokim oleju, aż nabiorą lekko złocistego koloru, odsączamy i układamy w ceramicz – nej formie do zapiekania. Zamiast smażyć, bakłażany zawsze możemy ugrillować, będą wtedy lżejsze, a zapiekanka nabierze delikatniejsze – go smaku. Wlewamy na dno naczynia chochelkę sosu pomidorowego i układa – my pierwszą warstwę bakłażanów, polewamy sosem pomidorowym i obficie posypujemy drobno startym serem pecorino oraz liśćmi bazylii. Powtarzamy czynność jeszcze dwa razy. Na końcu rozrywamy palcami mozzarellę i układamy równomiernie na wierzchu. Zapieka – my w piecu przez 40 minut w temperaturze 180 stopni. To cudo najlepiej smakuje zaraz po wyciągnięciu z pieca, kiedy widać jeszcze bulgoczący sos na powierzchni formy. Takim daniem zyskamy serce niejednego wegetarianina.